Jana Kazimierza 12, Strus
Poprzedni
LOSOWO
Wolska 2, wolska kwadrat
Następny

10 rzeczy, które wkurzają mieszkańców Jana Kazimierza.

przez Tomasz on 8 lipca 2016
Mazowieckie

Ulica Jana Kazimierza pod względem ilości oddawanych inwestycji, od kilku lat plasuje się w ścisłej, warszawskiej czołówce.

Czy ilość przekłada się w jakość? Niekoniecznie. Oto 10 rzeczy, które irytują mieszkańców.

 

1. Wyścig betoniarek – le bet 24.

Betoniarki, popularnie zwane gruszkami pędzą w tę i z powrotem do cementowni zlokalizowanej na ulicy Sowińskiego oraz na pobliskie budowy.

Kierowcy pracują chyba na akord, bo prędkość betoniarek jest naprawdę wysoka. Dodatkowo sporo z nich jeździ 24 godziny na dobę.

 

 

2. Krzywe chodniki, brak chodników.

Chętnym na spacer ulicą Jana Kazimierza – zdecydowanie odradzamy. Krzywe chodniki, pył spod kół przejeżdżających samochodów,  brak przejść dla pieszych oraz perfidne zwężenie przy skrzyżowaniu ulicy Jana Kazimierza i Sowińskiego – to się nie może udać.


Jana Kazimierza w pigułce

Najgorzej z parkowaniem jest przy Biedronce.


3. Bezpieczeństwo Jana Kazimierza.

W Warszawie poziom bezpieczeństwa w przeciągu ostatnich 10 lat bardzo wzrósł i ulica Jana Kazimierza również wpisuje się w ten trend.

Należy jednak pamiętać, że to w pobliżu ulicy Jana Kazimierza, przy Wola Parku miało miejsce jedno z najgłośniejszych zabójstw w Warszawie – od ciosów nożem zginął policjant Andrzej Struj.

Obecnie miejscem newralgicznym i niebezpiecznym jest przejście podziemne pod ulicą Kasprzaka.

 


Zabójstwo przy Forcie Wola


 

4. Jana Kazimierza hałas.

Źródeł hałasu jest kilka:

  • Wspomniane betoniarki i samochody ciężarowe
  • Samoloty okresowo podchodzące do lądowania na lotnisku Okęcie
  • Hałas od strony ulicy przelotowej łączącej drogę S8 z centrum Warszawy Kasprzaka/Wolskiej
  • Tramwaje, które poruszają się źle zaprojektowanymi torami

 

 

5. Konflikt interesów.

To charakterystyczne dla większości inwestycji: deweloper kupił tanio działkę, gdzieś stał dom, gdzieś była kamienica. Dawni mieszkańcy nie polubili ani dewelopera ani przyszłych mieszkańców.

Ulica Jana Kazimierza posiada dwa takie ogniska zapalne:

Przy ulicy Gizów oraz przy skrzyżowaniu z ulicą Studzienną.

Mieszkańcy kamienicy przy ulicy Studziennej zdążyli już nawet przywitać przyszłych mieszkańców:

Sloiki napis jana kazimierza

 

6. Puste parcele.

Praktycznie w pobliżu każdej większej inwestycji znajduje się pusta parcela: zarośnięta,  z prowizorycznym płotem, która psuje obraz całości.

Najbardziej rzucają się w oczy puste parcele w okolicy inwestycji Dobrolin (działka po upadłym deweloperze GANT oraz parking należący do Poczty Polskiej.


Jana Kazimierza studzienna_F


7. Brak terenów zielonych.

Ostatnią zieloną ostoją był park u zbiegu ulic Jana Kazimierza, Sowińskiego i Karlińskiego. Niestety miasto pozwoliło deweloperowi Robyg postawienie na skraju park inwestycji Park Wola Residence.

 

 

8. Brak gastronomii.

Na ulicy Jana Kazimierza próżno szukać ofert gastronomicznych: co prawda jest jeden bar chiński, hot dogi w Żabkach i całkiem nieźle wyposażona Biedronka, ale prawdziwej restauracji ze świecą szukać.

 

 

9. Dziury, dziury, dziury.

Przejazd samochodem to prawdziwe wyzwanie dla zawieszenia. Miasto czeka aż zakończą się wszystkie inwestycje i dopiero wtedy planuje rozpocząć remonty.

 

 

10. Brak parkingów.

W teorii każdy kupujący nowe mieszkanie musiał wykupić również miejsce postojowe ulokowane najczęściej w podziemnej hali garażowej.

W praktyce jest tak, że w obrębie większych inwestycji (Dobrolin, Arte Nova) zdecydowanie brakuje miejsc parkingowych.

 

Spis inwestycji Jana Kazimierza:

Spis wszystkich inwestycji dostępny jest tutaj

Subskrybuj i bądź na bieżąco.



Jakie jest twoje nastawienie do inwestycji?
Mieszka tutaj
67% (2)
Poleca tę inwestycję
0% (0)
Odradza tę inwestycję
0% (0)
Chce tutaj zamieszkać
33% (1)